Łączna liczba wyświetleń

piątek, 8 kwietnia 2011

Świerszcz – jak współbyć i hodować

Autorem artykułu jest AROKIS



Siedzi za – no właśnie, czy za kominem? A może kaloryferem… Daje swój koncert – skrzyp, skrzyp, skrzyp. Gra i gra. To nie jest hałas. To nie dźwięk irytujący czy przeszkadzający w oglądaniu TV. To dźwięk letniej ciszy zimą. Ciszy, którą świerszcz obudził. Cudo!

Świerszcz domowy [Gryllus domesticus] należy do nadrodziny owadów z rzędu prostoskrzydłych. U samca aparat dźwiękowy czyli strydulacyjny, znajduje się na końcu pokryw skrzydeł. Tylko samce popisują się muzycznie. To owad wielożerny. Dzień przesypia, a ożywia się nocą. Szaro-żółto-brunatny, ma około 2 cm długości i wychodzi wieczorami, by dać koncert. Samoistnie świerszcz może się osiedlić w domu, gdzie będą w ścianach lub podłodze szpary dogodne drewnianym do zamieszkania i ukrycia się. Żyje w warunkach domowych nie odróżniając pór roku i co wieczór gra wabiąc samiczki. Zwykle świerszcz produkuje około 10 różnych dźwięków w czasie około 5 sekund. Jednak gdy obniżymy temperaturę pomieszczenia idzie on spać i koncertowanie ulega przerwaniu. Jeśli zaś temperatura spadnie poniżej 0 st C lub podniesie się ponad 40 st C – ginie.

By hodować świerszcza musimy przygotować dla niego odpowiednie pomieszczenie, czyli insektarium. Oczywiście można je nabyć w sklepie zoologicznym. Lecz ja powiem, jak zrobić to samemu. Budujemy drewnianą skrzynkę o wymiarach minimum 40x25x30 cm (około 30 l). Przednią ścianę przesłaniamy szklaną szybą uszczelnioną silikonem. Ramę wierzchu montujemy na zawiasach tak, by dobrze przylegała do ścianek bocznych. W ramie umieszczamy metalową siateczkę o dość drobnych oczkach, by nawet młode owady nie mogły się wydostać na zewnątrz. Na dno wykładamy 3-4 cm torfu, kilka ozdobnych kamieni, 2-3 uschnięte korzenie o oryginalnych kształtach oraz wielu odgałęzieniach i rozsypujemy kawałki kory i drewna, pod którymi nasi mieszkańcy znajdą schronienie na dzień, czy do lęgu. Możemy też w kącie insektarium ustawić pudełko bez dna z kilkoma wejściowo-wyjściowymi otworami. Należy do niego włożyć parę kawałków kory i drewna. Świerszcze nie lubią suchego terenu. Pamiętajmy, by torf był stale lekko wilgotny. Jeśli posadzimy nieco mchu, pomoże on nam tę wilgoć utrzymać. Optymalną temperaturą dla takiej hodowli jest 31-35 st C. Możemy to uzyskać zapalając nad insektarium starego typu żarówkę o mocy 15 W. Można też kupić w sklepie zoologicznym odpowiednią grzałkę z termostatem i termometrem.

Karmą tych owadów są płatki zbożowe, okruchy za stołu, resztki chleba, kawałki soczystych owoców, fragment liścia sałaty czy kapusty, krążek marchewki. A od czasu do czasu można podać parę kropli miodu, dżemu lub nieco zeskrobanego, surowego mięsa. Pamiętajmy jednak, by pokarm był świeży i nie zapleśniały. Dobrze jest też ustawić w pomieszczeniu małe, płaskie naczynie z zawsze świeżą wodą. Wkładamy do niego gałązkę lub 2-3 grubsze trawy, aby owad mógł się łatwo wydostać z wodopoju.

Obserwacja życia świerszcza będzie stanowić wspaniałą i pasjonującą lekcję biologii. Pozwoli zapoznać się z całym jego cyklem rozwojowym od jajeczka, przez larwę i jej wylinki, do niezupełnego przeobrażenia w owada, jego dojrzewanie, zabiegi o samiczkę i walkami z konkurentami włącznie. Zaś koncerty będziemy mieli za darmo. Życzę miłej hodowli.

---

ANDRZEJ AROKIS

www.domowezwierzadko.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy: