Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 12 kwietnia 2011

Ślimaki na polskich stołach

Autorem artykułu jest Grzegorz Skalmowski



W okresie "ptasiej" grypy warto ponownie pomyśleć o konsumpcji ślimaków.

W polskich przyzwyczajeniach kulinarnych istnieje kilkanaście potraw i produktów mięsnych, które nie cieszą się zbytnią popularnością, pomimo, że w innych krajach zajmują one czołowe miejsca w diecie. Braku sze...
W okresie "ptasiej" grypy warto ponownie pomyśleć o konsumpcji ślimaków.

W polskich przyzwyczajeniach kulinarnych istnieje kilkanaście potraw i produktów mięsnych, które nie cieszą się zbytnią popularnością, pomimo, że w innych krajach zajmują one czołowe miejsca w diecie. Braku szerszego zainteresowania mięsem ślimaczym, kozim, baranim czy króliczym należy upatrywać w naszych przyzwyczajeniach i upodobaniach.
Ślimak ma właściwości lecznicze oraz uważa się, że działa jak afrodyzjak. Mięso ślimaków jest wskazane w zaleceniu diety wysokoproteinowej, niskotłuszczowej i niskoenergetycznej. Starożytni Rzymianie wykorzystywali mięso ślimaków do leczenia oparzeń i na wszelkie bóle żołądka.
Ślimaki były jednymi w pierwszych zwierząt spożywanych przez człowieka.
Świadczą o tym wykopaliska archeologiczne i pozostałości skamieniałych pustych muszli. Podobno pierwszymi smakoszami ślimaczego mięsa byli właśnie Rzymianie, którzy odkryli jego walory smakowe i lecznicze. Im też przypisuje się powstanie „helikultury”, czyli hodowli mięczaków. Mięczaki były wtedy karmione wyłącznie mlekiem, moszczem winnym i zbożem, zaś w końcowym okresie tuczone w skrzyniach, słojach z otworami umożliwiającymi dostęp powietrza, ale nie pozwalającymi na ucieczkę. Gdy ślimak był tak tłusty, że nie mieścił się na powrót do muszelki, uznawano, że nadaje się do konsumpcji.
W czasach średniowiecza mięczak rozpowszechniony został przez zakonników jako źródło taniego pożywienia, dozwolonego również w okresach postu, a już w XV wieku escargot -ślimak stał się popularnym daniem na licznych francuskich stołach.

Do Polski trafiły za sprawą franciszkanów i dominikanów którzy zajmowali się ich hodowlą, a także docenili ślimaki jako wartościowy dodatek do postnego jadłospisu.
Walory zdrowotne mięsa od dawna są przedmiotem kontrowersyjnych poglądów wśród ludzi. Jedni widzą w mięsie znakomite źródło niezbędnych składników odżywczych, inni natomiast przypisują odpowiedzialność za występowanie chorób cywilizacyjnych.
Mięso śliamków jest natomiast dobrym źródłem licznych niezbędnych składników odżywczych.

Wartości odżywcze mięsa ślimaczego:

100 gramów mięsa zawiera 25 g białka, a przy tym tylko 2 g tłuszczy i 5 g węglowodanów. Bardzo wysoka jest zawartość sodu – 990 mg, fosforu – 180 mg i magnezu – 35 mg. Żelazo występuje w ilości 8 mg, a bardzo istotny w procesach enzymatycznych cynk około 2 mg. Wartość energetyczna to około 80 kcal na 100g produktu.

Czy ślimaki mają szansę zagościć na polskich stołach ? Jest taka szansa, gdyż zyskują ostatnio coraz szerszą rzeszę zwolenników…
Na pewno są alternatywą dla mięsa drobiowego, a omówione walory mięsa ślimaczego zdecydowanie przemawiają za rozpowszechnieniem konsumpcji tego mięsa w Polsce, co stało się już w krajach Unii Europejskiej. Wzrost konsumpcji będzie związany ze zmianą tradycji żywieniowych rodaków i naszą otwartością na nowe sposoby żywienia.

Kilka sprawdzonych przepisów.


Ślimaki po burgundzku-przystawka

Zbieramy winniczki o wymiarach muszli 3 cm jedynie w okresie i miejscu, które zostało dopuszczone do zbioru lub też odkupujemy je z punktów skupu. Istnieje także forma całorocznego pozyskiwania ślimaka do konsumpcji z ferm zajmujących się hodowlą owych mięczaków. Ślimaki trzymamy 3-4 dni w przewiewnej drewnianej skrzynce, aby pozbyły się pokarmu z jelita. Następnie zalewamy je letnią przegotowaną wodą i trzymamy zamknięte przez około godzinę tak, aby między powierzchnią wody, a przykryciem nie było powietrza, wodę wylewamy, ślimaki płuczemy i zalewamy raz jeszcze. Powtarzamy to 3-4 razy. Ślimaki powinny "wyjść" ze swoich skorupek, tzn. wysunąć głowę i nogę. Zabieg ma na celu pozbycie się śluzu. Pod koniec, do ostatniej partii wody, którą zalewamy ślimaki na 3-4 godziny, dodajemy nieco octu. W osobnym garnku gotujemy mocno osoloną wodę i do wrzątku wrzucamy częściowo wysunięte ze skorupek ślimaki. Gotujemy około 15 minut. W osobnym naczyniu przygotowujemy wywar, dajemy 2 szklanki białego, wytrawnego wina, 2 szklanki wody, 2 małe marchewki, seler, pietruszkę, tymianek, małą cebulę, pieprz ziarnisty, ziele angielskie i liść laurowy. Solimy według upodobania i gotujemy przez godzinę, a następnie cedzimy. Ślimaki wyciągamy z wrzątku i wkładamy do zimnej wody, wyciągamy ze skorupek, usuwamy worek trzewiowy i resztki śluzu. Wkładamy je do przecedzonego wywaru i gotujemy na wolnym ogniu około 3 godziny. Muszle dokładnie płuczemy i odkładamy, aby wyschły. Bierzemy kostkę masła, 5 ząbków czosnku (może być więcej, jak ktoś lubi) i drobno posiekaną natkę pietruszki, a następnie wszystko to dokładnie ucieramy. Do suchej skorupki dodajemy nieco tak przygotowanego farszu, wkładamy ugotowane uprzednio mięso ślimaka i znowu zasklepiamy skorupkę farszem. Pozostałą częścią farszu smarujemy brytfankę, układamy na niej skorupki ze ślimakami otworami do góry i wkładamy do rozgrzanego do około 180o piekarnika. Pieczemy 15 minut i zaraz potem przekładamy do odpowiedniego naczynia na ślimaki i podajemy na stół wraz z kompletem sztućców do konsumpcji ślimaka. Na osobę należy przygotować 6 - 12 mięczaków. W przypadku sporządzania potrawy dla większej ilości osób, podaną ilość składników (zwłaszcza wodę i wino) należy zwielokrotnić zachowując proporcje.


Pierogi ze ślimakami po polsku



Trzeba znajść ślimaka dorodnego, gabarytu orzecha włoskiego. Należy go tak długo topić, by szlam z niego w dużej mierze wypłoszyć. W kamionkę je wszystkie ułożyć, by obficie grubą solą przełożyć. Denkiem je przykrywając by musiały zawracać uciekając. Pozostawić je przez czas długi, pozbywając się szlamu z tuszek dużych. Wypłukać je kilkakrotnie obficie by szlam ściągnąć całkowicie. Sparzyć w garze należycie pamiętając by były w muszlach skryte całkowicie. Zlać przez sito odcedzając wodę, spłukać ostudzając. Wyciągnąć poza domostwa progi i obmyć bo przecież brudne miały nogi. Ziela trochę ze dwa liście, trzy goździki, sól w zamyśle, jedną dymkę oczywiście, zalać wodą zagotować by ślimaki móc gotować. Czas wysadki dwie godziny, ślimak będzie już zjadliwy.

składniki (6 porcji):
pierogi:
- ślimaki gotowane 200 g
- śmietana 30% 50 g
- bułka tarta 50 g
- masło 50 g
- czosnek 5 ząbków
- natka pietruszki 1/2 pęczka
- cytryna 1/2 sztuki
- sól, pieprz biały
- ciasto pierogowe

sos:
- śmietana 30% 300 g
- cebula szalotka 100 g
- wino białe 150 g
- masło 50 g
- czosnek 2 ząbki
- szczypiorek 1/2 pęczka

Sposób przygotowania:
Ślimaki, śmietanę, bułkę, masło, czosnek, pietruszkę, sok z cytryny zmiksować na jednolitą masę. doprawić solą z pieprzem. Z ciasta i powstałego farszu sporządzić pierogi, gotować w osolonej wodzie. Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na maśle doprawiając solą i pieprzem. Zalać winem, zredukować o 50%, dolać śmietanę i zredukować do zagęszczenia, przed podaniem dodajemy posiekany szczypiorek.

grzegorz skalmowski
snails garden
http://www.snailsgarden.com
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy: