Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 17 listopada 2011

Starość i jej postrzeganie

Autorem artykułu jest AROKIS



Przeczytałem na Onecie publikację, w której młoda (chyba) osoba wypowiadała się negatywnie na temat ślubu dwojga ponad siedemdziesięciolatków. Zbulwersowały mnie określenia "obrzydliwość", "wstrętne" itp. Bo to taki stary z taką starą!?! Komentarze były raczej "za" i nie popierały tez artykułu, ale jak się trafił "przeciw", to...

... to, dziękować, że się obyło bez wulgaryzmów, bo wypowiedzi były na granicy. Zastanowiło mnie skąd tyle nienawiści do starych ludzi, którzy nadal chcą (bo MOGĄ!) korzystać z życia takiego, jakie im ofiarowano. Nietolerancja i brak wyobraźni, czy zwykla głupoto-ślepota? Toż miłość jest podobno najpięknięjszym uczuciem, a może i najwyższym! A szacunek, a pożadanie, a uległość, a wierność?? Co?! To tylko atrubuty młodych?! Tak? A ta młodość, to, proszę ja Was Młodych, to do ilu lat, a potem już nie? Jest limit? Potem to won!? Na śmietnik? Do lamusa? Na strych? Do grobu? A zegar tyka. Wszystkim. Wam też. Nie możecie, młodzi, odbierać nam, starszym, prawa bycia nadal ludźmi. Człowieczeństwo jest bowiem wspólne. Wczoraj ja też byłem młody, dziś jestem już stary, a jutro ty też będziesz staruchem dla następnych młodych. Nie ma siły!! To się nazywa przemijanie pokoleń, ty młoda durnoto! Och, sorka! Chciałem powiedzieć: ty bzdurnie młoda młodości! Takie było przejęzyczenie starego starucha. Pewnie eklerka... Nie mylić ze sklerozką...

I z tego urodził mi się ten wiersz, bo czasem poezja jest w stanie dotrzeć tam, gdzie nie dociera tzw. "dobre słowo".

Staruch

Ktoś mi powiedział, żem jest człowiekiem

Zanim wiedziałem o tym sam,

Me człowieczeństwo nie wiąże się z wiekiem -

Czuję, że jestem. Mam co mam.

Nie ma wieczności. Każdemu przemija,

Gdyż zegar wiąż liczy mu czas.

W przeszłość się ciągle nić życia nawija -

Byliśmy. I już nie ma nas.

A w środku brak zmian i ciągle jam młody

I marzę, i nowy mam plan.

Me siwe włosy to nie są przeszkody,

By znów się zakochać. Bez zmian,

By śmiać się i tańczyć, pieścić w pościeli,

Choć lat ma też tyle co ja,

I nadal w sercu mam to cośmy mieli,

Co z życiem każdemu Pan dał.

Że obrzydliwe? Ty śmiesz mi to mówić?!

Bo ona tak stara, ja dziad?

Tak. Lecz sam nie możesz tego odwrócić –

Gdyż twój czas i mój – ten sam kat.

Bo przyjdzie do ciebie, młody człowieku,

Dożyjesz, to masz to na bank,

Że zdasz sobie sprawę ze swego wieku.

Kiedy? Jak strzał szybko: Bang! Bang!

A w środku ty ciągle będziesz tak młody

I będziesz przewracać chciał świat.

A ona, choć siwa, cudnej urody –

Tyś dla niej jej Heros i Chwat!…

Działasz. Jej krzyk ci ekstazą dziękuje…

Toż każdy o tym marzy chłop.

Młodości głupota wiele popsuje,

A brak tolerancji to kłop-

-ot, kiedy nie dotkniesz, sam się nie sparzysz -

Otrzymasz nauki ten znak! -

Toż nigdy wieku człowieka nie zważysz,

By sądzić, co: „nie” jest, co: „tak”.

Ech, głupia młodości. Kochaj bliźniego.

Szanuj wiek i uczucia,

Bo już za chwilę do życia twego

Plunie ktoś inny bez czucia.

13.11.2011r.

0238

Bo starość, choć nie udała się Panu Bogu, dopadnie nas wszystkich. No, chyba, że ktoś ma "szczęście" zostać wypadkowiczem... Oby tylko utłukło na amen, co się nie zawsze udaje. Czego sam jestem przykładem, o czym zawiadamiam tych, co im się nie podoba zbyt długie życie innych.

---

ANDRZEJ AROKIS

www.domowezwierzadko.blogspot.com

kwatermistrz@poczta.onet.eu

Brak komentarzy: